B
Case Studies

Logistyka na budowie: Dostawy w wąskie ulice Krakowa

Autor Marek Nowakowski, Kierownik logistyki·22 października 2024·7 min czytania

Kraków to nie tylko turystyczne szlaki, ale przede wszystkim wyzwanie dla kierowców przewożących okna i lustra w głąb ciasnych kamienic. Od 8 lat codziennie manewrujemy tam, gdzie standardowe ciężarówki urywają lusterka lub blokują całe skrzyżowania na godziny.

Szerokość 2.3 metra – dlaczego każdy centymetr decyduje

Większość firm transportowych w Małopolsce korzysta z typowych aut o szerokości 2.55 metra, co na ulicach takich jak św. Tomasza czy Józefa oznacza natychmiastowy paraliż komunikacyjny. Nasz główny samochód dostawczy został wybrany tak, aby jego obrys nie przekraczał 231 centymetrów z lusterkami. W marcu 2024 roku realizowaliśmy zlecenie przy placu Nowym, gdzie wjazd do bramy miał dokładnie 244 centymetry szerokości. Dzięki precyzyjnemu wymiarowi auta, wjechaliśmy na wewnętrzny dziedziniec w 3 minuty, unikając rozładunku na chodniku, co w tej części miasta grozi mandatem w wysokości 500 złotych od Straży Miejskiej.

Wąskie auto to nie tylko łatwiejszy wjazd, ale też mniejszy promień skrętu, co przydaje się przy omijaniu źle zaparkowanych samochodów osobowych. W zeszłym kwartale odnotowaliśmy 47 sytuacji, w których nasi kierowcy musieli wycofać auto na odcinku 50 metrów w wąskiej uliczce, aby przepuścić śmieciarkę lub karetkę. Posiadanie mniejszego taboru sprawia, że takie manewry trwają u nas średnio 4 minuty krócej niż u konkurencji korzystającej z dużych solówek. To realna oszczędność czasu dla monterów okien, którzy czekają na towar na placu budowy i nie mogą zacząć pracy bez szyb.

Wjazd do bramy przy placu Nowym miał 244 centymetry. Zostło nam po 6 centymetrów luzu na każdą stronę.
Szerokość 2.3 metra – dlaczego każdy centymetr decyduje

Winda zjeżdża do poziomu zero i oszczędza szkło

Winda hydrauliczna w naszych autach to model o udźwigu 750 kilogramów, który regularnie serwisujemy co 6 miesięcy. Najważniejszą cechą tego systemu jest to, że winda zjeżdża do poziomu zero, czyli dotyka bezpośrednio asfaltu lub kostki brukowej. Pozwala to na zjazd stojaka typu A z oknami bez żadnego progu, co eliminuje drgania mogące uszkodzić zespolone pakiety szybowe. W lipcu 2024 roku transportowaliśmy 12 dużych luster o grubości 6 milimetrów każde. Dzięki płynnemu zjazdowi windy na poziom chodnika, uniknęliśmy naprężeń, które przy zwykłym ręcznym zdejmowaniu często kończą się pęknięciami krawędziowymi.

Podczas rozładunku w Krakowie często trafiamy na nierówne podłoże, dlatego nasze windy wyposażone są w specjalne stabilizatory podłoża. Stosujemy też własne podkładki z twardej gumy o grubości 15 milimetrów, które rozkładają nacisk na zabytkową kostkę brukową, chroniąc ją przed uszkodzeniem. Jest to kluczowe przy dostawach do odnawianych kamienic pod nadzorem konserwatora zabytków. Od początku roku wykonaliśmy 83 takie dostawy i nie otrzymaliśmy ani jednej skargi od zarządców dróg na uszkodzenie nawierzchni czy krawężników podczas pracy naszej hydrauliki.

Winda zjeżdża do poziomu zero i oszczędza szkło

Stojaki typu A i miękkie przekładki filcowe

Wozimy ostrożnie, a fundamentem tego bezpieczeństwa są nasze stojaki typu A, które sami zmodyfikowaliśmy pod kątem transportu delikatnej stolarki. Każdy profil stojaka jest obłożony gumą EPDM o twardości 60 ShA, która nie twardnieje na mrozie i nie rysuje powłok lakierniczych na ramach aluminiowych. Pomiędzy poszczególne pakiety okienne wkładamy przekładki filcowe o wymiarach 100x100 milimetrów i grubości 12 milimetrów. Taka warstwa amortyzująca sprawia, że nawet przy przejeździe przez progi zwalniające na ulicy Starowiślnej, szyby nie uderzają o siebie i nie powstają mikropęknięcia.

Używamy pasów transportowych o szerokości 35 milimetrów z certyfikowanymi napinaczami, które dociągamy z siłą nieprzekraczającą 150 daN. Zbyt mocne napięcie pasa mogłoby wygiąć plastikową ramę okna, dlatego nasi kierowcy, jak Janusz czy Piotr, sprawdzają naciąg ręcznie po przejechaniu każdych 8 kilometrów trasy miejskiej. W sierpniu dostarczaliśmy 9 skrzydeł okiennych do apartamentowca na Grzegórzkach. Cała partia towaru była przypięta 14 osobnymi pasami, co zajęło nam dodatkowe 11 minut przy załadunku, ale zagwarantowało, że ani jeden element nie przesunął się nawet o milimetr podczas gwałtownego hamowania przed przejściem dla pieszych.

Używamy pasów 35 mm z miękką przekładką. Rama okna nie ma prawa się zarysować.
Stojaki typu A i miękkie przekładki filcowe

Planowanie wjazdu – godziny i zezwolenia

Logistyka w Krakowie to przede wszystkim walka z czasem i przepisami strefy ograniczonego ruchu. Posiadamy 3 stałe zezwolenia wjazdowe dla naszych pojazdów, co pozwala nam planować dostawy w godzinach porannych, zazwyczaj między 6:30 a 9:15. To okno czasowe jest kluczowe, ponieważ po godzinie 10:00 ruch pieszy na Starym Mieście gęstnieje i manewrowanie staje się fizycznie niemożliwe. W październiku ubiegłego roku realizowaliśmy transport 4 witryn sklepowych na ulicę Floriańską. Rozładunek musiał zakończyć się do godziny 9:00, co udało nam się osiągnąć dzięki rozpoczęciu prac o 6:42.

Byframes Transport zawsze prosi klientów o telefoniczne potwierdzenie dostępności miejsca postojowego na 2 godziny przed naszym przyjazdem. Często sugerujemy wystawienie pachołków lub zaparkowanie własnego auta, aby zarezerwować przestrzeń o długości minimum 8 metrów. Tyle potrzebujemy, aby bezpiecznie wysunąć windę i wyprowadzić stojak z okami. W 2023 roku w 23% przypadków musieliśmy sami organizować asystę przy cofaniu na wąskich jednokierunkowych ulicach, aby nie uszkodzić stojących tam rowerów czy donic z kwiatami. P.S. Zawsze mamy w schowku zapasową taśmę ostrzegawczą, którą wygradzamy teren pracy, żeby piesi nie wchodzili pod opuszczaną windę.

Planowanie wjazdu – godziny i zezwolenia